Spotkanie było pierwszym meczem ligowym dla chłopców z rocznika 2000, którzy decyzją trenera i władz klubu zostali zgłoszeni do Wojewódzkiej Ligi Młodzików Młodszych. Nie zabrakło więc obaw i przedmeczowej tremy.
Stres widać było tylko przez pierwsze kilka minut, kiedy to dominowali gospodarze. W kolejnym minutach inicjatywa zdecydowanie należała do BKS-u, młodzi piłkarze potrafili wymienić kilka podań, osiągając nawet liczbę dwunastu. Dzięki dobremu operowaniu piłką, goście stworzyli kilka sytuacji, wykorzystując możliwość prostopadłego podania, jednak za każdym razem czujnie interweniował bramkarz. Mimo optycznej i faktycznej przewagi gości, to gospodarze objęli prowadzenie. Po złym zagraniu jednego z obrońcy BKS-u, jego kolega nie miał innej możliwości niż wyciąć rywala i sędzia wskazał na rzut karny. Jedenastkę fantastycznie obronił Mateusz Kochalski, jednak przy dobitce był bezradny, przy biernej postawie defensorów. Kilka chwil później TOP 54 zdobył drugą bramkę, wykonując rzut wolny i wykorzystując błąd bramkarza, który nie poradził sobie ze śliską piłką.
Druga połowa to znów przewaga BKS-u, który miał kilka okazji (strzał Jana Bobra z dystansu, dośrodkowanie z rzutu wolnego czy rajd Macieja Zielonki), jednak zabrakło szcześcia i doświadczenia.
Wygrała drużyna, która tego dnia zaprezentowała się słabiej, jednak była skuteczniejsza i wykorzystała dwa błędy gości. W opinii kierownika zespołu TOP 54, to BKS był zespołem lepszym, ale piłka nie jest grą sprawiedliwą.
TOP 54 - BKS LUBLIN 2:0
BKS: Kochalski - Sadowski, Bober, Świdziński, Dawid Kołodziejczyk, Daniewski, Daniel Kołodziejczyk, Świercz, Gołębiowski, Wacławek, Ciszewski.
Ponadto grali: Jan Mazurek, Wojtek Mazurek, Zielonka, Horbowski, Dyl, Cichoń.













































