W piątek 28 maja drużyna trenera Aleksandrowicza podejmowała na ul. Balladyny piłkarzy z lubelskiego Sygnału. Po meczu z Wisłą wielką niewiadomą była postawa naszych zawodników. Dodatkowo okazało się, że BKS zagra bez swoich najlepszych snajperów: Kuba Zagórski był kontuzjowany, a Paweł Rekiel rozchorował się. Od pierwszych minut spotkania drużyna BKS miała zdecydowaną przewagę, a co ważniejsze widać było wolę walki i zwycięstwa czyli to czego zabrakło w Puławach. Przez długi czas jednak utrzymywał się wynik bezbramkowy mimo dogodnych sytuacji jakie miał Damian Borowik i Kuba Kędzierski. Wreszcie solową akcję Damiana Borowika wykończył Kuba Kędzierski. W pierwszej połowie bramkę zdobył jeszcze Grzegorz Trela. W drugiej połowie nasi zawodnicy atakowali a rywale próbowali kontrować. Po jednej z nich goście wykonywali rzut rożny, sędzia nie odgwizdał ewidentnego spalonego i stojący sam na sam z Michałem Świetlickim piłkarz Sygnału zdobył kontaktową bramkę. Zawodnicy z Zemborzyckiej ruszyli do ataku licząc na uzyskanie ale grająca tym razem bardzo pewnie obrona szybko ostudziła zapędy piłkarzy Sygnału. Szybka solowa kontra Damiana Borowika po długim celnym podaniu zakończyła się trzecią bramką. Od tej pory na boisku niepodzielnie panował BKS. Bramki zdobyli jeszcze Paweł Warowny i po wspaniałej trójkowej akcji rozegranej pomiędzy Sebastianem Wrzesińskim, Damianem Borowikiem Michał Sikora.
Mecz obserwowała liczna grupa kibiców. Szczególnie wyróżniał się „klub kibica BKS” głośno reagujący na wszystkie udane akcje naszych piłkarzy.
BKS LUBLIN – SYGNAŁ LUBLIN 5:1 (2:0)
Kędzierski, Trela, Borowik, Warowny, Sikora
BKS Lublin: Świetlicki, Baran, Jaśkiewicz, Olszewski, Kosidło-Wasik, Trela, Warowny, Kędzierski, Wrzesiński, Borowik, Wiech
Ponadto zagrali: Kopeć, Dolar, Sikora, Gierlasiński















































