Mecz z trudnym i niewygodnym przeciwnikiem na fatalnym boisku. Od pierwszej minuty to naprawdę bardzo fajna gra naszej drużyny. Płynne i szybkie akcje naszej drużyny, niestety kolejny raz wiele do życzenia pozostawia skuteczność. Agresywność, walka do końca i kombinacyjna gra przynoszą nam bramkę. Strzelcem Sylwester Pelak, który zaatakował bramkarza Sygnału wymuszając na mim fatalny błąd. W pierwszej połowie gospodarze byli tylko trzy razy pod naszym polem karnym. Dwa razy wykonywali rzut rożny i raz rzut wolny. Właśnie po jednym z tych rzutów rożnych zdobyli bramkę na 1:1. Zanim do tego doszło popełnilismy dwa fatalne błędy. Najpierw wyprowadzając piłkę stratę (nieudana próba kiwania w środku pola) zaliczył Jędrzej Świderek, a dodatkowo niepewną interwencją popisał się Krystian Kołodziejski. Dzięki temu sprezentowaliśmy gospodarzom rzut rożny, który zamienili na bramkę. Początek drugiej połowy to spore zaskoczenie i przewaga Sygnału. Mimo, że graliśmy popołudniu to przez 15 min. drugiej połowy byliśmy kompletnie zaspani. Wiele prostych błędów, brak agresywności i dostosowanie się do poziomu gospodarzy pozwoliło drużynie Sygnału stworzyć sobie kilka dogodnych sytuacji do zdobycia bramki. Na szczęście gospodarze byli równie nieskuteczni podobnie jak my w pierwszej połowie. Po 15 min. wróciło wszystko do normy. Ponownie zepchnęliśmy Sygnał do obrony nie wypuszczając ich z połowy i zmuszając ich do wybijania piłki. Przyniosło to bramkę zdobytą pięknym technicznym uderzeniem przez Błażeja Witkowskiego (pierwsza bramka w barwach BKSu). Kolejne 3 pkt. i kolejne już trzecie z rzędu zwycięstwo naszej ekipy. Gratulacje.
Sygnał Lublin - BKS Lublin 1:2 (1:1)
Pelak, Witkowski
BKS LUBLIN: Kurek - Sikora, Rajch, Waś, Kołodziejski - Pyszniak, Świderek, Witkowski, Pelak - Kapczuk, Kasperek. Ponadto zagrali: Bryda, Cereszko, Żuchowicz. W kadrze meczowej byli jeszcze: Banaszak, Król, Goleń, Szczepanik P.















































